Dwaj mężczyźni i kobieta 1
Masę czasu zajęło mi, by całość przygotować i dopiąć na ostatni guzik. Jednak wszystko to mogłem zorganizować dzięki wypracowanemu razem zaufaniu….
Nie mogłem się napatrzeć na Ciebie… obcisła, skąpa bluzka zapinana z przodu na guziczki, z trudem mieszcząca te cudne 80 D w czarnym, koronkowym staniku… spódniczka z trudem sięgająca połowy Twych nie mniej urokliwych ud… pończochy… szpilki… ech…! Ręce mi drżały, ale zgodziłaś się na założenie opaski na oczy…. Chyba od razu domyśliłaś się, że prócz mnie, jest jeszcze ktoś w pokoju, ale… zaakceptowałaś to. Stałaś w bezruchu, a nasze dłonie zaczęły lubieżnie pieścić całe Twoje ciało…dłonie wplatały się w Twoje włosy…muskały szyję… ramiona… ręce… dłonie… piersi… brzuszek… biodra… apetyczny tyłeczek… uda…kolana…łydki aż po stopy… by po chwili w drodze powrotnej ku Twym włosom popieścić te same miejsca ponownie…a potem jeszcze raz do samego dołu i znów w górę…!!!
Nasze dłonie w Twoich włosach…szyi… na ramionach… i wspólnie rozpięły guziczki Twojej bluzki… dłonie przez dłuższy czas pieściły piersi przez materiał stanika, jak i odsłonięte miejsca. Dłonie na brzuszek, biodra, dupcię i po chwili już byłaś bez spódniczki, a dłonie wścibsko pieściły przez stringi krocze i gołe pośladki. Po dłuższej chwili wspólnie ściągnęliśmy Ci majteczki, rozsunęliśmy Ci nieco nogi i nasze dłonie wścibsko pieściły i wnikały w Twoją cipkę, a drugie intensywnie pieściły Twe pośladki z jednoczesnym drażnieniem zwieracza…! Usta nasze zaś intensywnie całowały, lizały, ssały Twoje ramiona, szyję, włosy i odsłonięte miejsca piersi!
Odepnij stanik… – usłyszałaś i drżącymi (z podniecenia?) dłońmi uwolniłaś cudne piersi!
Od razu wessaliśmy się każdy w jeden sutek, a dłonie harcujące w Twoim kroczu jeszcze bardziej śmiało sobie poczynały! Srom, łechtaczka, wnętrze cipki, pośladki, zwieracz, dupcia wszystko było jednocześnie molestowane łapczywie naszymi palcami.
Dlaczego Twoje dłonie nie mają żadnego zajęcia? – zapytałem, a raczej zabrzmiało to jak sugestia, a nawet poniekąd polecenie.
Wzdychając, postękując, ujęłaś każdego fiuta w dłoń i namiętnie zaczęłaś je masować….
Tylko nie puszczaj ich… – dodałem w tym samym tonie po chwili.
Nie puszczę… – wysyczałaś.
Nasze dłonie jeszcze przez dłuższy czas harcowały „obustronnie” w Twoim kroczu, po czym nie odrywając ich od Twego ciała, przesunęliśmy je wyżej i każdy z nas oburącz trzymając „swoją” pierś, wessał się namiętnie w Twoje sutki! Zresztą nie tylko wessał! Całą gamą całusów, lizania, przygryzania i masowania piersi rozniecaliśmy Twoje zmysły, co odczuwalne było dla nas w postaci przyśpieszonych ruchów Twoich dłoni na fiutach, jak i niejednokrotne mocniejsze ich ściśnięcie. Po kilku chwilach, stałaś już tylko w pończochach i szpilkach, masują dłońmi dwa fiuty, a sama będąc…podniecona?
A teraz grzecznie uklęknij na czworakach i wypnij tyłeczek tak apetycznie i zachęcająco, jak tylko potrafisz najlepiej… – powiedziałem.
Ciąg dalszy opowiadania